piątek, 28 listopada 2014

III tydzień projektu makijażowego u ZwK + recenzja pudru bambusowego



Witajcie słonka! :) Trwa kolejny tydzień makijażowych zmagań u Zakochanej w Kolorkach :) Tematem bieżącego tygodnia jest formułka "na zawsze i na wieczność", czyli makijaż ślubny. :) Długo zastanawiałam się, jak mogłabym w ciekawy sposób zinterpretować ten temat, żeby nie było zbyt banalnie, ale kończyło się to kolorowymi pandami, które ze ślubem nie mają nic wspólnego :D W końcu postawiłam na delikatny naturalny brąz przełamany fioletową kreską na dolnej powiece, żeby podbić kolor tęczówki, ale wyszedł bardziej niebieski, więc niczego nie podbił :D Zapraszam! :)



piątek, 21 listopada 2014

Projekt makikażowo - paznokciowy u Zakochanej w Kolorkach tydzień II

Witajcie kochani! :) Jak już pewnie wiecie z mojego fanpage'a, biorę udział w zabawie u Zakochanej w Kolorkach :) W tym tygodniu temat makijażowych zmagań to rozważna i romantyczna. Miałam ogrom pomysłów, które jeden po drugim kończyły się fiaskiem, dlatego mój końcowy efekt to prosty makijaż, zachowany w czerwono - różanych barwach :)

Projekt ten służy mi przede wszystkim rozwijaniu swoich umiejętności, żebym w końcu przestała robić kolorowe pandy na oczach :D W dalszym ciągu raczej niewiele umiem, a w tym przypadku w ogóle zapomniałam o tym, że rzęsy też posiadam :D

Ale nic, postawiłam na dość naturalny make up, bez udziwnień sięgających aż po policzek (na nie jeszcze będzie czas :D). Zapraszam! :)


Zdjęć jest mało, bo światło na zewnątrz się bardzo zbuntowało :C


Nie zrobiłam brwi, nie zrobiłam rzęs, Jezusmarian, następnym razem będzie lepiej, obiecuję! :)


Prezentowałam już podobny makijaż w tym poście, niestety praktycznie nie było go widać :D bo wszystkie zdjęcia, które go pokazywały były rozmazane albo nieostre, albo jedno i drugie :D
Teraz macie okazje podziwiać :)






No i to by było na tyle :) Jak Wam się podoba? :)



Ponawiam moje pytanie z poprzedniego postu: czy macie ochotę na minirozdzanie? :) 


Do napisania :*



sobota, 15 listopada 2014

Listopad w obiektywie: Jesień

No dzień dobry! ^^ Świat za oknem zmusił mnie i moich współlokatorów do rozpoczęcia sezonu grzewczego w naszym mieszkaniu, co oznacza, że idzie zima! <3 Kocham ośnieżoną rzeczywistość, przystrojone galerie handlowe, zniżki :D i przede wszystkim wszechobecną świąteczną atmosferę. Ach, aż mi się ciepło zrobiło! :)

Póki co trwa jesień, wobec tego liście już się ozłociły i robi się coraz zimniej. Jeśli chodzi o Rzeszów to także bardzo wietrznie. Chociaż tu wieje zawsze.
Nowy Jork to miasto, które nigdy nie śpi, a Rzeszów to miasto, w którym wiecznie wieje.

Najpierw wybrałam się na rynek. Na szczęście dzień był dosyć ciepły, więc mogłam się dłużej pobawić aparatem :)








Ludzie zbyt często włazili mi w kadr :D




Będąc w domu, wybrałam się z mamą nad lokalny zalew i tam już jesienna aura była bardziej widoczna :)










Na koniec wybrałam się na krótki spacer po okolicy :)









I to by było an tyle, wystarczy tej jesieni :) Na koniec mam do Was pytanko. :)


Czy macie ochotę na jakieś rozdanie? ;) Piszcie, co chcielibyście dostać! ^^




Do następnego, Komitywa!



niedziela, 9 listopada 2014

Kolekcja jesień/zima 2014/15

Witajcie moi mili! :) Dzisiejszy post, nie dość, że spóźniony, to jeszcze zupełnie inny, niż planowałam. Wszystko przez to, że ciągle obracam się pomiędzy Rzeszowem, a moją miejscowością, często zapominam aparatu, a jak już go wezmę to się okazuje, że nie mam wszystkich "rekwizytów" do postu. I tak oto dzisiaj coś zupełnie nowego, co nigdy nie miało ujrzeć światła dziennego :D
Mowa o mojej kolekcji jesienno zimowej oraz kilku projektach sylwestrowych :) Nie jest tego dużo, nie jest to najlepsze, ale uwielbiam projektować ubrania! A od czego się zaczęło? Od tego, że w sklepach nigdy nie znalazłam w 100% tego, czego szukałam :P Stąd też narodził się we mnie pomysł o szyciu ubrań i coś czuję, że zostanie on ze mną na dłużej :)

No to zaczynamy! :)


Numer jeden to prosty zwyklak z opadającym na ramię swetrem z grubej i miękkiej dzianiny, w miarę dopasowany i jednocześnie dłuższy (czego na rysunku nie widać :C). Tego właśnie brakuje sieciówkowym swetrom - jak jest długi, zawsze jest oversizem. Do tego kryjące legginsy i getry z norweskimi wzorami (akurat takie mam w domu :D)

Druga stylizacja to cienka dłuższa kamizelka z wrzosowego lnu zestawiona z legginsami. Może nie do końca jest to jesienne samo w sobie, ale kamizelkę można na wiele sposobów zestawić, na przykład narzucić na sweterek :)



Dwa kolejne to mój pomysł łączenia faktur i wzorów. Na pierwszym miejscu mamy połączenie lnianej tkaniny w kolorze khaki z kamizelką i spodniami z czarnego jeansu. Spodnie, które kupuję w sieciówkach są albo dopasowane na długości, a wąskie w pasie, albo szerokie na długości i dobre w pasie, więc postanowiłam, że szycie na miarę będzie najlepszym rozwiązaniem :D
Kamizelka na dole ma formę rombu, co podkreśli talię i wysmukli sylwetkę :)

No i sukienka w kratę, która w zestawieniu z czarnym swetrem i grubymi rajstopami stworzy ciekawy jesienny look. Inspiracją tego projektu była sukienka, jaką miała na sobie Taylor Momsen w jednym z odcinków Plotkary :) Ten serial jest dla mnie przede wszystkim modową inspiracją i pewnie jeszcze nie raz się przewinie gdzieś na blogu :) Niestety nie znalazłam żadnego zdjęcia "filmowej sukienki" w zbyt dobrej jakości :<



W kolejnej stylizacji główną rolę grają spodnie z wysokim stanem, o których marzę od bardzo dawna! :) Do tego dodałam wiskozową koszulkę, zakolanówki i czarny kardigan z miękkiej dzianiny, który też ciężko mi znaleźć w sklepach w takiej formie, w jakiej bym chciała :)

Druga to kolejny zwyklaczek, który niczym się nie wyróżnia :) Wyjątkiem są tu spodnie z eko skóry, na które również poluję od miliona lat :)


Noo to teraz czas na stylizacje sylwestrowe! Sprawiło mi to ogromną frajdę, bo uwielbiam kiedy takie ubrania wchodzą do sklepów, kocham patrzeć na wszystkie warianty, od błyszczących w całości aż po niewielkie brokatowe dodatki :)


Numer jeden to złota bluzka (znowu w stylu Plotkary :D)zestawiona z czarnymi jeansowymi spodniami. Wariant dla osób które sylwestra spędzają na większej domówce czy dużej, choć luźniej imprezie:)
Druga propozycja jest już dla osób, które sylwestra spędzają w małym gronie i nie mają potrzeby strojenia się oraz dla tych, które stroić się nie lubią (do niedawna sama należałam do tej grupy:))



Kolejna interpretacja małej Jenny Humphrey, jednak tu postawiłam na jeszcze większy błysk, niż u Momsen:

Źródło: gg_media.org

Sukienkę opcjonalnie zestawiłam z kamizelką z eko skóry, bo według mnie doda to pazura osobom lubiącym błysk i jednocześnie glam rockowe stylizacje (czyli na przykład ja :D)




Następna sukienka to wiskozowa krata z lycrą, która dobrze dopasowuje się do ciała, ozdobiona z góry i na rękawach czarną koronką :)

Kolejna to typowa sylwestrówka, czyli srebrna sukienka z frędzelkami, jak dla mnie mogłaby być oprószona brokatem :)


No i ostatnia czyli moja interpretacja sukienki od Tadashi Shoji, która Blake Lively (znowu, wiem :D) miała na sobie na Teen Choice Awards w 2008 roku :)

Źródło: shinystyle.tv

Moją wersję ozdobiłam dodatkowo "paskiem" z zaplecionego w warkocz lnu i skróciłam z przodu :)



Mam nadzieję, że post Wam się podoba, niedługo przybędę z czymś bardziej konkretnym, a teraz już uciekam do innych zajęć, w długi weekend nie dane mi odpocząć :D



Jak zwykle zapraszam na mojego Fanpage'a !



Piszcie w komentarzach, czy macie ochotę na jakieś małe rozdanko?:)



Trzymajcie się ciepło :*





Większość tkanin pobrałam ze strony http://www.fashion-textiles.pl/

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)