piątek, 27 marca 2015

Perfecta hydrożelowe płatki pod oczy

Hej kochani! :) Jakiś czas temu, w TYM poście pokazywałam Wam płatki pod oczy i dziś chciałam Wam coś więcej o nich powiedzieć :) Prosiła mnie też o to Mummy EnVogue (jej blog TUTAJ, serdecznie zapraszam :))


Płatki teoretycznie są 35+ ale mi to nie przeszkadza :)


Producent  mówi nam, że:


Hydrożelowe płatki pod oczy błyskawicznie wygładzające zagniecenia i zmarszczki mimiczne. Polecane do pielęgnacji każdego typu skóry, dla osób po 35. roku życia. Zawierają kolagen oraz witaminy A i E o silnych właściwościach wygładzających, liftingujących i nawilżających skórę. Ponadto wyciąg z zielonej herbaty rewelacyjnie redukuje opuchliznę i cienie pod oczami, a ekstrakt z aloesu oraz alantoina łagodzą podrażnienia i zaczerwienienia skóry. Dzięki zastosowaniu ultranowoczesnej, hydrożelowej technologii, składniki aktywne dostarczane są bezpośrednio do najgłębszych warstw naskórka, co intensyfikuje i znacznie przyspiesza działanie płatków. Efekt działania widoczny już po pierwszym zabiegu.


Natomiast skład wygląda tak:


Niestety nie mogę Wam pokazać, jak płatki wyglądają w środku, bo mimo że zrobiłam zdjęcia to oczywiście zapomniałam ich zrzucić na komputer, a kartę pamięci zostawiłam w Rzeszowie - cała ja :D

Wierzcie mi na słowo, że w środku wyglądają tak, jak u pani na etykietce ;) W dotyku są miękkie, strona wierzchnia przypomina delikatną bawełnę ;)

Nie mam jakoś specjalnie dużych cieni pod oczami, akurat tego dnia były bardzo słabe, aczkolwiek kiedy wstaję bardzo wcześnie, okolica pod oczami jest opuchnięta i wyglądam jakbym od tygodnia nie żyła :P Dodatkowo pojawiają mi się odgniecenia i okrągłe nibyzmarszczki ( na zdjęciu widoczne na prawym oku)
Generalnie powinno się ich używać około 2-3 razy w tygodniu, jednak ja tylko w czwartki nie potrafię się wyspać, bo biegam na uczelnię z samego rana, dlatego używam ich raz w tygodniu :)


Płatek, kiedy przyłoży się go do twarzy jest chłodny i powoduje uczucie świeżości, jednak nosi się je trochę niewygodnie, zwłaszcza jak trzeba spojrzeć w dół. Same w sobie nie spadają ani nie odklejają się. Po 20 minutach zaczynam czuć nieprzyjemne gorąco, które powoduje, że nie daję rady trzymać płatków dłużej (producent zaleca około 30 minut, chyba... :P)
Po ściągnięciu ich płatki są cieplutkie, a oko nieco się poprawia. Płatki niestety nie redukują cieni, nawet tych najmniej widocznych, ale widocznie zmniejszają opuchliznę i wygładzają wszelkie odgniecenia, nibyzmarszczki, etc. Oko wygląda troszeczkę lepiej, skóra jest miękka, jednak ciepło, które się utrzymuje nie pozwala mi poczuć się świeżo. Dopiero, kiedy pozostały żel trochę się ochłodzi, zaczynam czuć się lepiej i mogę spokojnie nakładać makijaż :) Producent zaleca stosowanie płatków na krem, a nie przed jego nałożeniem :)

Ogólnie płatki oceniam na 3/5 i nadal szukam mojego ideału na smutne czwartkowe poranki ;)


Stosowałyście? A może wolicie inne sposoby na redukcję cieni i obrzęków? Piszcie koniecznie! :)


Buziaki :*



11 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię płatki hialurownowe Prestige - świetne są !

    OdpowiedzUsuń
  2. A próbowałaś z Efektimy?:) Może one będą okej:) Ja byłam z nich zadowolona choć nie mam problemu z cieniami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je parę razy w Wispolu, ale zawsze ostatecznie brałam coś innego, teraz się im bliżej przyjrzę :)

      Usuń
  3. nie używam takich płatków :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo!!! I się doczekałam:) I tak mi miło, że o mnie wspomniałaś na wstępie:):)Buziaki :* Co do płatków - nie mam cieni, więc nie przeszkadza mi to, że kosmetyk ich nie niweluje..Bardziej interesuje mnie efekt wygładzania odgniecień, bo to mi się czasami zdarza...Jednak niepokoi mnie intensywność ciepła...mam bardzo wrażliwe oczy/powieki i bałabym się, by nie zaszkodzić sobie..Jak uważasz? Dla alergiczek płatki są w porzadku? Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak najbardziej, tylko wtedy trzeba będzie skrócić czas aplikacji na przykład do 10 minut :) Daj znać, jeśli je przetestujesz :) Buźka :*

      Usuń
  5. rzadko sięgam po takie płatki, ale zdarza mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale przy najbliższej okazji się skuszę ;)
    dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie
    http://byamelia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To uczucie ciepła mnie nie przekonuje. U mnie bardzo dobrze sprawdzają się płatki kolagenowe z PureDerm.

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)