niedziela, 2 sierpnia 2015

REAKTYWACJA~~

No, witajcie kochani! :* Taaak dawno mnie nie było, tak się stęskniłaaam! Nie mogłam jednak wrócić wcześniej, zbyt dużo miałam na głowie, a "projekt", o którym wspominałam utknął w martwym punkcie i może niedługo coś ruszy ;) Dzisiejszy post jest jedynie powitaniem i zapowiedzią kolejnych postów, więc będzie megakrótki. Ale się cieszę, że znowu piszę i że będę znów na bieżąco z Waszymi postami :)

Zmienił się wygląd, zmieniła się nazwa, zmienił się fanpage, zmieniło się wszystko! Komitywa ewoluowała na Kingsley i na razie nie zamierza tego zmieniać. :) Chciałabym, żeby mój blog był nastawiony bardziej na stylizacje, gdyż to kręci mnie o wiele bardziej, niż nowinki kosmetyczne, jednak nie wiem, co z tego będzie, bo kiedy jestem w Rzeszowie, mam niemałe problemy z fotografem, który wie, o co mi chodzi. Z tego miejsca dziękuję Ci, droga Ann, jesteś niezastąpiona! :*

Wobec tego na dzisiaj kończę, do zobaczenia za kilka dni, ruszam już pełną parą z nowościami, szykują mi się pracowite (pozytywnie oczywiście) wakacje, więc myślę, że póki co postów nie zabraknie. Serdecznie zapraszam Was na mój FANPAGE NA FB, żebyście mogli być na bieżąco oraz na mój profil na INSTAGRAMIE, żebyśmy mogli być sobie bliżsi ;) Dziękuję, jeśli wciąż jesteście ze mną i mam nadzieję, że przerwa nazbyt Was nie zniechęciła, przez ten czas starałam się tak zreorganizować swoje życie, aby znaleźć w nim czas na wszystko. Liczę na to, że osiągnę swój cel, a tymczasem żegnam się z Wami, do zobaczenia w kolejnym poście, trzymajcie się, buziaaaaaaki~! :* :*



P.S. Oczywiście zapraszam też na mój profil na Bloglovin' :)


1 komentarz:

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)