środa, 10 lutego 2016

3 RZECZY BEZ KTÓRYCH NIE UMIEM SIĘ OBYĆ


Hej robaki! Zapraszam Was dziś na przegląd trzech (lub nieco więcej) przedmiotów, bez których absolutnie nie wyobrażam sobie życia. Na pewno też macie takie rzeczy ;)

KALENDARZ / NOTATNIK

Kalendarze to moje drugie imię! Zapisuję w nim absolutnie wszystko: spotkania, wyjazdy, daty postów, kupienie nowego odkurzacza. Jak mam intensywniejszy tydzień, rozpisuje sobie nawet dni mycia włosów i produkty jakich użyje, żeby ich nie obciążyć, ale żeby też zawsze wyglądały świeżo. Taak, control freak to ja! :D
Jak widać na załączonym obrazku, kalendarze mam dwa :D Jeden w którym zapisuje wszystko wszystko, drugi jest maleńki i zapisuję tam raczej tylko rzeczy uczelniane.
Notatnik natomiast jest od wszystkiego. Mam w nim np. chciejliste i przepisy na domowe peelingi/maseczki ;)



TANGLE TEEZER

Ach, czymże by były Kingsleyowe włosy, gdyby nie odkryły TT! To moja absolutnie ulubiona szczotka i nie wyobrażam sobie bez niej funkcjonowania, tym bardziej że moim włosom wystarczy jeden mocniejszy podmuch wiatru i już robią sie z nich dready. Nie zabieram jej ze sobą tylko wtedy, kiedy włosy mam ściśle upięte i wiem, że do wieczora takie będą. ;)



MUZYKA

Zawsze powtarzam, że ze wszystkich kalectw na świecie najbardziej boję się głuchoty. Muzyka stanowi ogromną część mojego życia i nawet nie chce myśleć, co by było, gdyby jej zabrakło. Mogę zapomnieć zabrać ze sobą kluczy i siedzieć kilka godzin pod klatką, ale nie mogę zapomnieć słuchawek. Zawsze jak sie okazuje, że ich nie ma... lecę kupić następne :D
Z nią każdy dzień jest o wiele lepszy! 



Tak sie prezentują 3 rzeczy, bez których nie ma Kingsley. Zaskoczyło Was coś? ;)
Dajcie znać, co u Was jest absolutnym Must Have!
Do zobaczenia robaki :*



16 komentarzy:

  1. Oj tak, muzyka musi być ! TT się u mnie nie sprawdza niestety :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Notatnik jest bardzo przydatnym przedmiotem. Sama używałam notatnika jak studiowałam. 😃 TT mam od roku i jest ze mną wszędzie gdzie jadę. Muzykę muszę wysłuchać przynajmniej raz dziennie. Nie wiem czemu ale dodaje mi powera 😃 Nie wyobrażam sobie życia bez książek. Przeważnie czytam je w pdf więc nie wyobrażam sobie też życia bez tableta czy smartfonu. 😃

    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tez ta szczotke bardzo lubie!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko się zgadza :) tylko ja ostatnio zamieniłam TT na Ikoo :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam hopla na punkcie kalendarzy :) a tangle teezera używam kilka razy dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Notatnik jest przy mnie non stop, zapisują w nim przeróżne pierdoły. TT również obowiązkowo ! :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałbym zwrócić uwagę, iż tracisz mnóstwo przyjemności z muzyki używając słuchawek dousznych (nie mylić z dokanałowymi!). Mają one o wiele węższe pasmo przenoszenia, nie odgrywają wielu niskich i wysokich dźwięków przez co jest on płytszy ;) Pozdrawiam Myszę :* S44

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonasz mnie do korków, są niewygodne :*

      Usuń
  8. Internet i telefon oraz blog !
    Sama mam TT również całego czarnego :)
    Dodaję do obserwowanych i liczę na rewanż

    magicworldprincesscarmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. kalendarz może niekoniecznie, ale TT i muzyka?! zdecydowanie nie ma opcji, żeby wyszła bez tego z domu :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również nie wyobrażam sobie nawet dnia bez muzyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muzyka to podstawa :) TT też fajna :)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)