środa, 19 kwietnia 2017

ULUBIONE MARKI - BALEA


Cześć! Ostatnio rzadko tu bywam, ale - jak to mówią - lepiej tak, niż wcale. Dziś mam dla Was przegląd kolejnej mojej ulubionej marki kosmetycznej, niestety niedostępnej w Polsce. Jest to marka Balea. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam!


BALSAMY DO CIAŁA

To jest hit wśród hitów! Przynajmniej dla mnie, wiem, że wiele z Was nie lubi lejącej konsystencji. Ja właśnie za nią przepadam, bo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Do tego wszystkie produkty Balea pięknie pachną! No cudownie, mogłabym siedzieć i wąchać! Zarówno małe "tubki" jak i te większe butle, mają tę samą konsystencję, czyli bardziej lotion niż treściwy balsam. Ta pośrodku (druga od lewej) jest bardziej olejowy. Drugi od prawej posiada złote drobinki, które naprawdę baaardzo się mienią na skórze. O wersji Magic Summer już Wam pisałam, że to świetny produkt brązujący :)
Balsamy, tak jak już mówiłam, są lekkie i szybko się wchłaniają, więc bardzo lubię używać ich rano. Nie kleją się do ubrań, a zapach utrzymuje się na skórze bardzo długo :) Przez to, że są takie leiste, są niesamowicie wydajne!





DEZODORANTY

Nie kocham ich tak mocno, jak innych produktów, niemniej jednak warto wspomnieć o tym, że zapachy to naprawdę sztos. Dwa po prawej to typowe dezodoranty zapachowe, które nie mają (tzn według producenta mają, ale tak naprawdę nie mają) żadnych właściwości ochronnych. Po prostu sobie pachną. Może dla mniej wymagających będą odpowiednie jako antyperspiranty, u mnie raczej jako pachnący dodatek. Ten po prawej jest mocno kokosowy i dla mnie zbyt duszący. Ten w środku to już typowy "anty", który nie ma jakiegoś super zapachu i sprawdza się nieźle, choć w tej kwestii jednak wolę inne marki. :)



PRODUKTY DO WŁOSÓW

Wiecie, jak lubię ten olejek na końcówki. Często o nim wspominam. Moja miłość do innych produktów narodziła się z czasem. Szampon z serii Oil Repair polubiłam za to, że dobrze oczyszcza, ale jednak pozostawia włosy "śliskie", jakby muśnięte silikonem. Z początku myślałam, że to problemy z domywaniem, ale tak po prostu działa i bardzo go lubię. Ma SLES, więc używam sporadycznie, co kilka myć. Z odżywką na początku się nie polubiłam. Wysuszyła mi włosy, zrobiły się sianowate i trudno było je rozczesać. Za drugim podejściem nałożyłam jej dużo więcej i włosy po wyschnięciu były miękkie, lejące i gładkie :) Teraz używam jej bardzo chętnie, często w połączeniu z odżywką z Isany.
Mam jeszcze rozjaśniający spray do blond włosów, o którym zapomniałam, a który naprawdę działał. Dopóki atomizer się nie popsuł. Oprócz tego mam też nawilżającą serię, ale jeszcze jej nie używałam. ;)



KREM DO RĄK

Kremu używa moja mama i bardzo dobrze jej się sprawdza. Ma fajną konsystencję, nie jest lejący, ale też nie tłusty. Ma oczywiście fajny zapach. :) Ma też faktor SPF (LSF 10 to mniej więcej tyle samo, co SPF 5). Nie jest to duża ochrona, ale zawsze ;)


I to by było na tyle ;) Dajcie znać, czy używacie tych produktów i czy lubicie tę markę :)
Ja już uciekam, trzymajcie się ciepło, buźka! :)


5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ich produkty żałuję że słaby dostęp jest

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te produkty !


    Zapraszam do mnie!
    http://aleksandraweronikaplaziak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. produkty z Balei są super ale kiepsko z ich dostępnością...

    OdpowiedzUsuń
  4. Balea mam kilku ulubieńców, do których regularnie sięgam. Bardzo lubię ich żele pod prysznic, a także niektóre szampony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś miałam okazje używać szamponu, dzięki wygranemu rozdaniu :D Fajnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)