poniedziałek, 14 marca 2016

NOWOŚCI W MOJEJ KOSMETYCZCE


Cześć wszystkim! Jest już prawie wtorek, a ja nawet nie jestem w połowie roboty, którą sobie na dziś zaplanowałam, meh. 
Przychodzę (mam nadzieję, że jeszcze w poniedziałek :D) dziś do Was z prezentacją moich nowości, których się w ostatnim czasie nawet nazbierało. Tu sobie coś zamówiłam, tu dostałam spóźniony prezent urodzinowy od przyjaciółki (dziękuję, Pingwinie!) i się nazbierało. Zapraszam, jeśli jesteście ciekawi ;)




BALSAM EOS TRUSKAWKOWY SORBET & KREM POD OCZY AVON

Balsam dostałam właśnie od przyjaciółki, a kremik w prezencie do dość dużego zamówienia z Avon (zamawiałam razem z mamą, nie jest ze mną aż tak źle :D). Balsam pachnie nieziemsko, mam ochotę ciągle go jeść! Nadaje się pod makijaż ust i jest świetnym podkładem pod matowe szminki!
Krem pod oczy z czarnym kawiorem ma odżywiać i wygładzać. Póki co zauważyłam, że fajnie się wchłania. Coś więcej będę mogła napisać przy dłuższym stosowaniu. ;)




PODKŁAD L'OREAL TRUE MATCH & KOBO PUDER ROZŚWIETLAJĄCY

Podkład zamówiłam, bo chciałam jakiejś odmiany po milione butelek Helathy Mix. W sklepie wyglądał dobrze, na skórze jest różowawy. Wydaje mi się też że jest odrobinę za jasny, ale może się jeszcze polubimy. Zamówiłam do niego gąbeczkę z Donegal (Real Techniques mam w mieszkaniu, potrzebowałam czegoś do domu rodzinnego) i oczywiście zapomniałam zrobić zdjęcia. Może zrobię porównanie obu gąbek ;)
Rozświetlacz z Kobo kupiłam pod wpływem pozytywnych opinii i rewelacyjnym efekcie przy robieniu swatcha na dłoni. Na twarzy jest zimny i białoszary, ale tu też planuję coś pokombinować. 
Damy sobie radę! ;)





KOREKTOR INGRID & POMADA INGLOT

Pomada to kolejny prezent od przyjaciółki (:*) i jestem z niej megazadowolona! Mam kolor 12, który fajnie współgra z moimi brwiami, czasem udaje mi się dać jej za dużo i wtedy efekt jest za ciemny, ale to kwestia wyczesania ;) Kupiłam też korektor pod oczy z Ingrid, bodajże w kolorze 11 i jestem w fazie testów. :)





POMADKI MATOWE AVON I MUR

Szminki, szminki, szminki! Mój chłopak kiedyś mi powiedział, że gdybym nie kupowała tylu szminek, byłoby mnie stać nawet na luksusowe kosmetyki w perfumeriach. I pewnie by tak było, ale one tak kuszą! Takiej jeszcze nie mam, a taką mam tylko matową, a to jest idealne na wiosnę, no kochanie! Z racji tego, że zawsze biorę mocno pod uwagę zdanie mojego chłopaka, zamówiłam w Avon kolejne dwie, a trzecią dostałam w prezencie. :D
Avonowe cuda to maty, które w obecnym katalogu są chyba przecenione. Jeden z nich jest w kolorze Peach Flatters i jest to idealne połączenie czerwieni, różu i pomarańczu. Nie nadaje się jednak dla zimnych typów urody (potwierdzone przez moją współlokatorkę), ale dla cieplaków idealna!
Drugi kolor to nudziak o nazwie Au Naturale. Jest fajny, ale zbyt pomarańczowobrązowy. W kwestii nudziaków o wiele lepiej prezentuje się koleżanka z MUR, która jest bardzo delikatna, ale doskonale widoczna. Co do pomadek z Avon, ogromny plus za opakowanie - śliczne, proste, eleganckie i matowe!




I to by było na tyle moi drodzy, zmieściłam się w poniedziałkowym czasie, mój harmonogram będzie jeszcze uratowany! Dajcie znać, czy spotkałyście któryś z tych produktów i jak się u Was sprawdza!
Ja uciekam w wir pracy, ten tydzień będzie straszny :D

Buziaki! :*











10 komentarzy:

  1. Mam tego EOSa w zapasach,. niedługo zacznę go używać :) Ciekawe nowości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę mój ulubiony rozświetlacz z Kobo ! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkład L'Oreal bardzo lubię i praktycznie codziennie po niego sięgam. Rozświetlacz Kobo niestety odrobinę mnie rozczarował, spodziewałam się po nim bardziej intensywnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie posiadam trzy testery matowych szminek z Avon i nie wiem na który kolor się zdecydować, bo wszystkie trzy mi się podobają. Bardzo podobają mi się ich nowe matowe szminki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów :) EOS ciągle teraz widzę na blogach i chyba sama się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam ani jednego produktu, ale szminki z MUR polecam, uwielbiam tę firmę mimo iż ja i szminki to murowana porażka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomadę z Inglota kocham juz prawie od roku <3 Mam nadzieje, że i Ty bedziesz takz zadowolona! Podklad Loreal jest nowoscia i u mnie, na razie jestem bez zdania ^^
    PS. Trafia do mnie twoja estetyka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się nad tymi matowymi pomadkami z Avonu :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)