niedziela, 1 stycznia 2017

PODSUMOWANIE ROKU 2016


Cześć, witam Was w nowym roku 2017! Jestem ciekawa jak Wam zleciał poprzedni rok, czego żałujecie, co byście chcieli powtórzyć, o czym zapomnieć, a co sprawiło Wam ogromną radość. Dziś mam dla Was podsumowanie mojego 2016 roku, zarówno pod kątem kosmetycznym, jak i bardziej lajfstailowym. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam ;)


1. INSPIRUJĄCE MIEJSCA

W tym roku miałam okazję odbyć wiele wspaniałych podróży, mniejszych i większych. Z każdej jestem bardzo zadowolona i przywiozłam mnóstwo wspomnień. Najbardziej zapadły mi w pamięć dwie, o których zresztą pisałam Wam na blogu.
Pierwsza z nich to kilkudniowy wypad z moim chłopaczkiem do Warszawki i Łodzi. Uwielbiam duże miasta i zawsze dobrze się w nich czuję. W nowym roku mam nadzieję na kolejny taki wypad w głąb polski ;) 
Pod koniec września pojechaliśmy do Niemiec, o czym także już pisałam. To miejsce jest niesamowite i pewnie napisze o tym kiedyś osobny post. Dla mnie cała Kolonia jest niesamowita!






2. BLOGOWY ZASTÓJ

To prawda, że od kiedy mój komputer się zepsuł, nie bywałam tu praktycznie wcale. Co prawda, laptop wrócił z serwisu po dwóch tygodniach, ale mój plan zajęć w tym semestrze jest tak ciasny, że nie mam nawet kiedy wcisnąć do niego przerwy na jedzenie. Do tego w tym roku muszę napisać i obronić pracę licencjacką, więc blogowanie odeszło na najdalszy plan. Miałam jednak kilka nocnych przemyśleń odnośnie niego i powstało we mnie kilka nowych pomysłów. Mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować ;) Nie mogę obiecać, że teraz będę tu regularnie. Postaram się pisać jak najczęściej.



3. NOWA ZAJAWKA

Dziennikarstwo kręci mnie od bardzo dawna i to jest coś co mogłabym robić for life. Nigdy jednak nie przyglądałam się tak dokładnie temu zagadnieniu. Życie nie pozwoliło mi na realizację w tym kierunku, dlatego też skończyłam na filologii, ale staram się możliwie jak najwięcej swoich uczelnianych poczynań poświęcać temu zagadnieniu. Moja praca licencjacka dotyczy reportażu jako sposobu obrazowania świata i kultury audiowizualnej i tym sposobem dotarłam do mnóstwa ciekawych książek, które na pewno pochłonę w całości, kiedy już uporam się z pisaniem. Planuję też swoje przyszłe życie związać z dziennikarstwem, więc taka lektura na pewno mi się przyda ;)



4. PRZYSZŁOŚĆ MA ZNACZENIE

W 2017 kończę pierwszy etap studiów i jest to moment, kiedy dość intensywnie zastanawiam się nad przyszłością. Co mnie czeka, gdzie los mnie rzuci, co nowego mnie spotka. Przez miniony rok uświadomiłam sobie, że warto myśleć o swojej przyszłości nie tylko teoretycznie, ale także działać.
Co zrobiłam w tym kierunku? Największy nacisk kładę na odkładanie na swoją przyszłość. Założyłam konto oszczędnościowe, na które co miesiąc wpływa drobna kwota z mojego konta i stopniowo kumuluje odsetki. Jeśli życie nie będzie ode mnie wymagało większego nakładu pieniędzy to za jakiś czas będę miała odłożoną kwotę na studia podyplomowe, tym samym odciążę siebie i swoją rodzinę. Dodatkowo ostatniego dnia miesiąca wrzucam do skarbonki drobne, które mi zostały, a czasem nawet zdarzy się banknot. Unikam wrzucania tam groszówek, raczej kwoty od złotówki w górę.
Myślę także intensywnie o swoich przyszłych studiach. Regularnie przeglądam oferty mieszkaniowe, szukam najlepszych opcji i sprawdzam wszystkie uczelnie, które mnie interesują. Jednym słowem, planuję swoją przyszłość już teraz, aby mieć pewniejszy start ;)




5. KAWA, KAWCIA, KAWUSIA

Ten rok bardziej niż poprzedni upłynął mi pod znakiem kawy. I jestem z tego powodu szczęśliwa. Kawa to energia, zawsze pozytywnie mnie nastraja, kojarzy mi się z pokonywaniem trudów dnia codziennego, a także nierzadko towarzyszy spotkaniom. W tym miejscu pozdrowienia dla Ani!
Kawa umila mi czas także kiedy mam chwilę dla siebie, kiedy mogę poczytać książkę czy po prostu poleniuchować i uzupełnić kalendarz ;)





6. ULUBIEŃCY I BUBLE

Nie zabraknie tu części kosmetycznej. W tym roku zdarzyło mi się mało ulubieńców, bo większość odkryłam pod koniec roku i będzie o nich więcej w styczniu, ale także niewiele bubli ;)
Wśród ulubieńców znalazły się maleństwa od Golden Rose, o których już Wam pisałam. Ciągle przybywa mi nowych kolorów i jak na razie tylko kilka mi nie przypadło do gustu. Drugim ulubieńcem roku jest pianka myjąca z Pharmaceris, która jest genialna, genialna, genialna i najsupsza! Jest łagodna, dobrze oczyszcza i nie ściąga mojej skóry. 
Kolejny ulubieniec to olejek z Balea, który świetnie dociąża włosy, nawilża końce i przepięknie pachnie! Ostatnim faworytem tego roku jest odżywka Garnier Ultra Doux. Co tu dużo mówić, daje efekt WOW <3


No i niestety buble. Po pierwsze lakier z Golder Rose z serii Jolly Jewells. Fatalne są te opiłki, odstają, wyglądają jak źle położona gładź szpachlowa, sam lakier jest bardzo gęsty, źle się roprowadza i zasycha cały tydzień. Nope. Kolejne dwa buble to odżywki do włosów, jedna to Balea Oil Repari, druga - Biovax do włosów blond. Obie przesuszają włosy, które wyglądają jak siano i dostają potrójnej objętości, do tego rozczesanie ich zajmuje godzinę. Nie polecam, chyba że macie bardzo grube i odporne włosy, w innej sytuacji uważam, że zrobicie sobie nią krzywdę. 
Ostatni bubel, którego nie ma na zdjęciu, to podkład Loreal True Match. Skusiłam się opiniami, że nowa formuła jest świeta, YouTube make me buy it i tak oto wydałam na niego stanowczo za dużo. Podkład jest bardzo silikonowy i ślizga się po twarzy, ma różowe tony i podkreśla moje przebarwienia i niedoskonałości, do tego bardzo szybko zjeżdża z twarzy. Dla mnie bubel, choć wiem, że wielu z Was on pasuje ;)



7. MIŁOŚĆ MOJEGO ŻYCIA

Po pierwsze to oczywiście mój chłopak :P Jednak wraz z początkiem 2016 roku w moim domu zamieszkała mała piękna włochata kuleczka, która zmieniła się w górę włochatego tłuszczu <3 Jest kochany, mięciutki i baaardzo słodki! Uwielbiam go ponad wszystko i cieszę się, że mama zgodziła się na zwierzątko, bo teraz sama biega za nim i non stop mu dogadza :D




I to by było na tyle. Mam nadzieję, że nowy rok upłynie Wam radośnie i spełnicie część swoich planów. Na koniec przedstawiam Wam moje założenia na 2017 rok, a Wam życzę wszystkiego, co najlepsze, niczego nie żałujcie!


Buziaki! :*











20 komentarzy:

  1. Bardzo estetyczne podsumowanie roku! Od zawsze mam w sobie dziennikarską zajawkę, więc z chęcią sięgnę po książki, które pojawiły się na jednym ze zdjęć :) W tym roku również będę bronić licencjat, więc życzę sobie i tobie powodzenia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. My rok temu też przygarneliśmy kotkę bo ktoś ją wyrzucił.. z maleństwa zmieniła się też w włochatą górę tłuszczu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki słodziak z tego Twojego kociaka. Całkiem podobny do mojego Puszka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie że tyle podróżowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie ;) U mnie też w 2016 był zastój na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne podsumowanie kochana- a kociak wymiata :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie skończyłam dziennikarstwo i komunikację :) Swoją przyszłość wiąże z mediami i marketingiem nie zabraknie też pisania :D Marzę o wydaniu własnej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kończyłam liceum dziennikarsko policyjne :) dziennikarstwo to fajna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaaaale cudny kot :D Wielbię :D
    Też lubię te małe lakiery GR, a Jolly Jewels nie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Koteczek świetny <3
    Zastanawiałam się długo nad pójściem na dziennikarstwo, ale niestety wymagało to przeprowadzki, więc sie nie skusiłam ;C
    http://wishylss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo widze kubeczek z biedronki ;) super podsumowanie roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, zakochałam się w tych kubkach! <3

      Usuń
  12. Ooo masz koteczka :-) bardzo lubię.
    Fajne podsumowanie :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo masz koteczka :-) bardzo lubię.
    Fajne podsumowanie :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałego Nowego Roku :* buziaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać, że był bardzo udany :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny kociak ;) też planuje kotka niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne podsumowanie roku :) wspaniale ujęłaś czym dla Ciebie jest kawa :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)