sobota, 28 stycznia 2017

ULUBIEŃCY STYCZNIA


Cześć Pierożki! Styczeń powoli za nami, więc dziś mam dla Was kosmetyczne podsumowanie miesiąca. Zapraszam!




MÓJ BFF DO TWARZY I NIEZIMOWY ZAPACH


Krem Clinique pep-start zamieszkał ze mną na początku grudnia i od tej pory jestem w nim zakochana! Dotychczasowe moje kremy po krótkim czasie wyświecały się i makijaż spływał po 2-3 godzinach, do tego nie czułam się komfortowo. Ten krem wchłania się błyskawicznie i świecę się dopiero po kilku dobrych godzinach, wtedy wystarczy psiknięcie toniku z Evree i znowu jest ok ;) Jak dla mnie must have! Jedynym jego minusem jest brak SPF, co oznacza, że powoli muszę go wymienić na coś ochronnego. Na szczęście ma aż 24 miesiące przydatności, więc spokojnie wytrzyma do kolejnej zimy ;)

Generalnie zimą lubię "zimowe" zapachy, a więc ciężkie, korzenne, ciepłe. W styczniu jednak postawiłam na owocową świeżość. Mango Peach Salsa to świeży zapach brzoskwinek, który przywołuje wiosenny, słoneczny nastrój :)





KOLORÓWKA DO ZADAŃ SPECJALNYCH


W tym miesiącu mam dwie wspaniałości. Po pierwsze, przerzuciłam się z fioletowej bazy ze Smashboxa na wersję wodną. W przeciwieństwie do swojej koleżanki, biała baza zrobiona jest na bazie wody, więc jest lżejsza dla cery. Zauważyłam, że bardziej przedłuża makijaż, a cera wygląda świeżo i promiennie, baza daje fajny "glow". :)
O Mary-Lou marzyłam od kiedy trafiłam na blogosferę. Wszyscy tego używali, wszyscy go zachwalali, tak dobrze wyglądał na zdjęciach i filmach, aż w końcu dostałam go na urodziny od mojej przyjaciółki <3 Używam go codziennie i jestem baaardzo zadowolona. Długo trzyma się na twarzy, ładnie się mieni i nie wygląda tandetnie. Czasem zdarza mi się przesadzić, ale to już kwestia moich umiejętności malarskich :D





ŁADNE RZĘSY I USTA?

Moje rzęsy są porównywalnej długości do sztucznych z Donegal, a to dlatego, że od liceum czyli już dobre 5-6 lat nie używam maskary na "gołe" rzęsy. Zawsze pod spód nakładam coś, co będzie stanowiło swego rodzaju bazę. Kiedyś to był bezbarwny tusz z Miss Sporty, a teraz przerzuciłam się na odżywkę do rzęs Pierre Rene z serii Medic. Stosuję ją codziennie pod maskarę i moje rzęsy nie wypadają, nie są króciutkie i są o wiele ładniejsze. :)
Pomadkę z Nyxa wymarzyłam sobie już jakiś czas temu i w końcu weszłam w jej posiadanie. Dostałam ją od mojego chłopaka, który zawsze wie, co dobre :) Mój kolor to Abu Dhabi, jest to brudny nudziak, lekko pomarańczowy. Wygląda świetnie do każdego makijażu, delikatnego i mocnego oka, używałam go prawie codziennie i na razie muszę przestać, bo zużyję go przed wiosną :D



ZEGAREK MIESIĄCA

Generalnie staram się nosić wszystkie moje zegarki z taką samą częstotliwością, ale w styczniu męczyłam zegarek z Primarka. Elegancki, prasuje do każdej stylizacji. Idealnie sprawdził się w stylizacjach egzaminowych :)




ŁYŻWY!


Bardzo lubię sporty zimowe, a łyżwy są "najłatwiejsze do wykonania". Nie trzeba specjalnych wyciągów, stoków, wystarczy lodowisko, które bardzo często jest np. w galeriach handlowych ;) W styczniu razem z chłopakiem byliśmy kilkakrotnie na lodowisku i myślę, że dopóki będzie czynne, będziemy tam często :)

Lubicie łyżwy? ;)



I to by było na tyle! Dajcie znać, co Wy pokochaliście w styczniu, a ja uciekam, buźka! :*







5 komentarzy:

  1. Muszę sięgnąć po bazę ze Smashboxa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam sporo produktów :) a z takich rzeczowych to kocyk i gorące kakao :P

    OdpowiedzUsuń
  3. też marzy mi się Mary-Lou ale mam tyle innych rozświetlaczy ,że na arzie muszę odłożyć ten zakup

    obserwuje\

    http://mademoiselleshirley.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie umiem jeździć na łyżwach xd

    OdpowiedzUsuń
  5. świetni ulubieńcy :) łyżwy uwielbiam :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń

Przeczytaj zanim skomentujesz!

Jestem wdzięczna za każdy komentarz i zawsze odwiedzam blogi komentujących :) Jednak jeśli obejrzysz zdjęcia i napiszesz "super post/recenzja/migawka/ulubieńcy/denko/cotamchcesz", lepiej sobie daruj. Dla mnie liczy się jakość komentarzy, a nie ich ilość. Nie piszę tych postów dla siebie ;) Jeśli uważasz, że za dużo tu czytania, przynajmniej wyłap esencję. Puste komentarze są bardzo przykre ;)